NOSTALGIA GOŚĆ NIEZAPOWIEDZIANY

Nostalgia jest u nas gościem, ale czuje się często jaki u siebie. Przychodzi najczęściej bez pytania, jakbyśmy kiedyś dali jej pęk kluczy na naszą posesję, jak również do domu. A skoro już jest ? Szukam dzisiaj odpowiedzi na kilka z nią pytań związanych.
Nostalgia o drugim imieniu Tęsknota, na trzecie Melancholia sobie wybrała. Ona zazwyczaj nie jest samotna. Tak sobie to sama spryciula obmyśliła. Nostalgia parami chodzi i najczęściej towarzyszy jej uczucie, z którego się narodziła. Czasami idzie w parze z tęsknotą drugiego. Czasami jest to marzenie posiadania czegoś wyjątkowego albo chęć przywrócenia czegoś starego. Bardzo często tęsknimy za czymś, jeszcze częściej za bliską naszemu sercu osobą.

Zadałam pytanie: Za czym tęsknisz ?
Otrzymałam od ludzi różne odpowiedzi. Dobra kawa czy błogie chwile w miejscu, gdzie człowiek może zapomnieć o wszystkim i gdzie przyniosą do łóżka śniadanie. Ukochana ławeczka i jeszcze bardziej ukochane miejsce, w którym stoi. Bliska nam osoba, której nie możemy w danym momencie dotknąć czy przytulić, chociaż potrzeba przyszła. Tęsknimy za tym, co duże i małe. Za tym, co materią i za tym, co żywe.

Kto z nostalgią w parze chodzi ?
Tęsknota „że coś się mogło zrobić inaczej” — chodzi w parze z żalem. Tęsknota za osobą, która odeszła — kumpluje się z bólem. Tęsknota za ukochaną — zaprzyjaźni się z miłością.

Jak ją czujemy ?
Czasami delikatnie jakby muskała wnętrze Twojego ciała. Miejscami tylko. Jakby lekki wiatr tańczył i obracał się w klatce piersiowej zamiast pod koszulą. Upatruje sobie bardziej lewą stronę gdzie serce, które rytm jej wygrywa. Trwa i trwa. Towarzyszy nam i nie daje się skupić, gdy płacimy przy kasie sklepowej. Towarzyszy przy rozmowie z inną osobą, z którą jesteśmy, a w rzeczywistości jesteśmy zupełnie myślami gdzie indziej. Jest z nami w toalecie i kuchni gdzie czasami coś z braku uwagi, rozsypiesz albo rozlejesz — bo tęsknisz. Jest podczas ważnego wydarzenia i wzmaga stres, chociaż wtedy spokoju dużo potrzeba.
Często nostalgia zaczepi o koniuszki palców, poczujesz mrowienie. Gdy jest figlarna i ma więcej czasu, po całym ciele ciarki przechodzą. Jakby na kartce  świetliki niegroźne rozsypał i poprzyklejał, a potem tą kartką od nóg aż do głowy przeciągał przez wnętrze całego ciała, zatrzymując się w podbrzuszu sercu czy tchawicy. W tych miejscach dreszcze odczuwasz mocniejsze. Często nie patyczkuje się z nami, robi to bardzo sprytnie. Porusza się jak energiczny kierowca na drodze. Potrafi być szybka jak pędziwiatr. Wtedy przeszywa ciało na wskroś w sekundę. Zna każdy zakątek naszego wnętrza, więc przychodzi jej to z łatwością. Czasami znowu wróci symbolicznie. Jak niebiański motyl, muśnie i połaskocze w żołądku. Wtedy o coś drobnego prosi. Chociażby kawkę wspomnianą. Gdy jednak zaczepia o miejsca intymne, znaczy, że coś ma się na rzeczy. Wtedy w grę wchodzi jak nic druga osoba.
Czasami, gdy Tęsknica humoru nie ma, objada się i jest ociężała. Również my ten ciężar w tym samym miejscu czujemy. Bywa, że zamyka się przed światem, wtedy trudniej oddech głęboki złapać. Jej ciężko więc i nam się ciężko robi na sercu.
A co gdy tęsknota dwie bliskie osoby w tym samym czasie dopada ? Kiedy daleko są, a nawet blisko, tylko widzieć się nie mogą ? Tęsknota zaczyna chorować. Dostaje dreszczy, które również odczujesz. Twoje hormony nie są wtedy obojętne. W skrajnych przypadkach masz wrażenie, że cały świat zaczyna chorować. Zdarza się, że ludzie lądują wtedy w łóżku z myślą, że tylko sen będzie najlepszym rozwiązaniem.

Jaka jest tęsknota ?
Nieprzewidywalna. Zazwyczaj lubi jak się nią interesujesz. Nie lubi być samotna. Trudno się przy niej skupić na pracy, nauce czy ćwiczeniach. A jeszcze trudniej nic nie robić, bo wtedy na niej całkowicie skupisz uwagę.

Jak wygląda ?
Jest niewielkich rozmiarów, za to moc ma wielką.

Jak długo żyje Tęsknotka ?
Tyle ile potrzeba. Dopóki ją pielęgnujemy i dopóty nie dopnie swego.

Gdzie ją można spotkać ?
Mieszka często w Twojej głowie. Takie podaje miejsce stałego pobytu. Czasami, gdy jej lokalizacja nie odpowiada i życie w wielkim mieście nie przeszkadza, blisko serca zamieszka. Kiedy stwierdza, że lepiej jej będzie tam, gdzie ciepło, gniazdo uwije w brzuchu.

Czy nostalgia to coś złego ?
Po co ją od razu tak oceniać. Przy niej cele nowe sobie wyznaczamy, przy niej dążymy do niemożliwego, bo na końcu drogi gdzieś często szczęście widzimy w oddali. Motywuje nas niejednokrotnie. Zachęca do niemożliwego. Bo tak naprawdę nie chce być towarzyszem naszego życia przez cały czas. Ma następne ważne zadania. Czeka jednak, aż zrobimy jakiś ruch. Cierpliwie zachęca albo postraszy troszkę, żeby nie stać w miejscu. Cieszy się z nami, gdy wyzwania jest kres, gdy zaspokoimy potrzeby. Gdy na koncie zobaczysz wymarzoną cyfrę lub ktoś bliski wraca z podróży.
Czujesz, jaka jest spokojna ? Jakby jej nie było. Słyszę ciche uff ! Wypowiadane przez Tęsknotkę, gdzieś z wnętrza. Teraz mogę spokojnie zając się innymi sprawami, zrobić sobie wakacje lub zwyczajnie wtulić gdzieś i zasnąć.
Wewnętrzne „Ja” potwierdza: Dobrze mieć w tęsknocie przyjaciela, a nie wroga. Dobrze, że jest. Bo co gdyby jej nie było? Jest potwierdzeniem, że mamy marzenia, cele, o których wspominałam albo że kochamy lub jesteśmy kochani a może jedno i drugie na raz ?

Dodaj komentarz